Niekiedy gry skłaniają do przemyśleń, poza tym, że zapewniają nam niezłą rozrywkę. Bezpłatny projekt Nimbus również należy do tego zacnego grona. U podstaw, mamy do czynienia z nowoczesną platformówką z elementami logicznymi, ale w tle przewija się problem wojny, a także odpowiedzialności za to, iż przyłożyło się do niej rękę.
Główny bohater jest bowiem twórcą tytułowej latającej fortecy, siejącej teraz zniszczenie. Rozgrywka utrzymana jest w klimacie tak zwanego steampunka, czyli mamy napędzane parą mechanizmy i ogromne koła zębate. Wcielamy się w naukowca Griffa Zochrana, którego to postępy w dziedzinie techniki dały początek niszczycielskiej podniebnej machinie.
Kiedy rusza go sumienie, trafia na pokład Nimbusa, aby go sabotować. O wadze jego misji przypomina stale licznik ofiar zabitych przez zrzucane bomby... Gracz musi wykazać się nie lada zwinnością przy przeskakiwaniu z jednej platformy na drugą, a także ostrożnością.
Do tego wypada dołożyć zmyślność, bo czasem trzeba pokombinować, jak przejść dalej. Na obiekty lub elementy scenografii możemy wpływać za sprawą podręcznego wyposażenia profesora. W ten sposób zmienimy kierunek poruszania się zębatek czy zniszczymy systemy statku, by powstrzymać masakrę.









