Gra Call of Duty 2 ugruntowała pozycję studia Infinity Ward, jako zespołu doskonale znającego się na bitewnych klimatach. Chociaż już na dzień premiery tytuł był lekko zacofany technologicznie, dotąd uznawany jest za jeden z najlepszych projektów, jeżeli o ukazanie realiów II Wojny Światowej chodzi. Przy zabawie z dziełem ma się uczucie brania udziału w wydarzeniach, z licznymi zastępami towarzyszy broni do pomocy.
To, co stało się charakterystyczne dla ekipy twórców to również podzielenie fabuły na kilka głosów. Nie kierujemy w grze losami jednego żołnierza, lecz czterech, w dodatku z różnych stron frontu. Wiele pracy włożono w szczegółowe odwzorowanie broni, a także pojazdów z przedstawianego okresu historycznego oraz słynnych miejsc.
Inspiracje czerpano przecież z prawdziwych starć w różnych stronach świata. Przyłożono się. Dla zwiększenia dynamiki rozgrywki, Call of Duty 2 pozwoliło sobie na kilka relatywnie świeżych swego czasu sztuczek.
Nie ma apteczek. Energia bohatera odnawia się tu samoczynnie, wystarczy na chwilę zejść z linii strzału. Doszedł wskaźnik podrzuconych granatów, ułatwiający ucieczkę ze strefy rażenia.
Kolejny cel w danym etapie jest zawsze jasno zaznaczony na minimapie w rogu. Strzelanie w grze daje dużą frajdę. Wersja demonstracyjna pozwala rozegrać całą jedną misję, odbywającą się w Egipcie, oferując nawet kilkadziesiąt minut rozgrywki.
Powinna narobić apetytu na więcej.









